wtorek, 25 lutego 2014

ROZDZIAŁ 2


Z perspektywy Sary:

"Ratownik medyczny- Liam Payne". Gdy tylko chłopak dostrzegł że się ocknęłam, uśmiechnął się do mnie i powiedział:
-Witaj, nic sie nie bój, jesteś w karetce i wieziemy cię do szpitala.-  spojrzałam w jego czekoladowe oczy i uniosłam delikatnie kąciki swoich ust w górę.
- Sara, nic ci nie jest! Ufff- powiedziała dosyć głośno Tessa z wielką radością.





Dotarliśmy do szpitala, tam jakiś starszy lekarz zabrał mnie do gabinetu i kazał usiąść na wysokim łóżku, obejrzał mój kciuk i powiedział spoglądając z nad okularów:
- Ma pani szczeście że nie została uszkodzona kość. Zszyjemy palec i zabandażujemy, aby nie wdalo sie zakażenie .
- Dobrze, a kiedy mam się tutaj zgłosić? - zapytałam poważnie.
Lekarz zaśmiał się .
- Teraz to zrobimy.

5 godz. później:

Poszłam się wykąpać, ponieważ nie miałam nic innego do zrobienia. Przeze mnie nie odbędzie się impreza dla Lou.

 Po wyjściu z pod prysznica, dostrzegłam na wyświetlaczu mego telefonu wiadomość od Eleanor: No i jak kochaniutkie, poradziłyście sobie? Za jekieś 10 min. będziemy na miejscu. :) 
Musiałam jej  odpisać : Nic nie jest gotowe :(
Położyłam się na moim wielkim łożu i gapiłam się w biały syfit. Po chwili usłyszałam dźwiek sms'a , wzięłam komórkę i przeczytałam:  Jak to!?  Coś się stało?
odpisałam na niego i wyszłam z pokoju, aby zobaczyć co robią pozostałe dziewczyny.

Z perspektywy Diany:

Kiedy Tessa i Sara pojechały ambulansem do szpitala, my przygotowałyśmy wszystko co tylko jest potrzebne , aby odbyla się impreza.
- Louisowi będzie przykro- powiedziała schodząca po schodach Sara. -i to wszystko przeze mnie- zrobiła minkę zbitego psiaka.
- Nie martw się, my wszystkim się zajęłyśmy - odparłam.
Po chwili ktoś wszedł do domu, wszystkie pobiegłyśmy do drzwi, ponieważ było wiadome że to Lou i El. Para popatrzyła na nas ze zdziwieniem, a my zaczęłyśmy całować i przytulać chłopaka. Elka stała jak wryta, puściłam do niej perskie oko a ona się uśmiechnęła.

Z perspektywy Louisa:

Nie wiedziałem że dziewczyny zrobią dla mnie przyjęcie, są świetne!
- Skąd wiedziałyście o moich urodzinach?
- Mamy pewne źródła - powiedziała Emma, patrząc na moją ukochaną.
- Kocham was za to!

Z perspektywy Emmy:

- Strasznie tu duszno, idę się przewietrzyć- powiedzialam i wyszłam z domu. Udałam się w stronę parku. Usiadłam na ławce i zaczęłam sama do siebie robić głupie miny. Najwyraźniej alkohol strzelił mi do głowy.


Przebudziłam się obok nie znajomego chłopaka. Szybko zamknęłam oczy udając że jeszcze śpię, niestety nie umknęło to uwadze mulata.
- Dzień dobry - uśmiechnął się ukazując przy tym swoje białe ząbki.
- Dzień dobry, powiesz mi co ja tutaj do cholery robie? Mam nadzieję że do niego nie doszło!-powiedziałam przestraszona.









Ok. mamy nadzieję że rozdział się wam chociaż trochę podobał. Dopiero sie rozkręcamy wiec nie mamy za bardzo o czym pisać, ale już zaczyna się mniej więcej coś dziać.:P
CZYTASZ = KOMENTUJESZ 
Prosimy, to dla nas ważne bo nie wiemy czy pisac dalej czy oszczędzić sobie czasu i zakończyć.

wtorek, 4 lutego 2014

ROZDZIAŁ 1

Z perspektywy Emmy:

Nareszcie nadszedł długo wyczekiwany dzień urzodzin Louis'a , wszyscy nie mogliśmy sie doczekać godziny 19. Wstałam,wykonałam poranne czynności i udałam sie do kuchni gdzie siedziały pozostałe dziewczyny.
-Siema wszystkim,mam nadzieję że Lou się o niczym nie dowiedział -powiedziałam.
-Nie no, ja z nim gdzieś wyjdę, a wy zajmiecie się przygotowaniem imprezy- odpowiedziała Eleanor.
-Spoko, czyli o której zaczynamy?- zapytałam
-My wychodzimy o 13 a wrócimy około 18, więc trochę czasu macie-powiedziała uśmiechając się -Tylko sobie krzywdy dzieciaczki  nie zróbcie -dodała wystawiając nam język.

Z perspektywy Eleanor:

Wreszcie wychodzimy na miasto, muszę go czymś dobrze zająć, żeby nie chciał wrócić do domu, mam nadzieję że dziewczyny zdążą wszystko przygotować. Zauważyłam że z góry schodzi mój ukochany, przestałam myśleć o imprezie i podeszłam do Lou, żeby go pocałować, ale ten odsunoł się ode mnie.
-Louis, kochanie co się stało? - zapytałam go.
-Nie zapomniałaś o czymś?
-A o czym? - udałam że nie pamiętem o jego urodzinach.
Chłopak zrobił smutną minkę i podszedł do mnie, ucałował i wyszliśmy z domu.

Z perspektywy Sary:

Po wyjściu Louis i Elki w kuchni zaczęło się piekło, dziewczyny biegały jak najęte szukając  potrzebnych rzeczy.
-Ej, Sara rusz dupę! -krzyknęła Diana szukając marchewek na sałatkę.
-Ale co ja mam robić? - zapytałam ,udawając smutną.
-Ja znajdę marchewki, a ty zrobisz z nich sałatkę- powiedziała.
Kiedy dziewczyna wreszcie znalazła to czego szukała, zabrałam się do pracy. Krojąc  warzywo zaczął strasznie bolec mnie palec.
-No kur** , rozcięłam palca!
Wszystkie dziewczyny zbiegły się wokól mnie. Zaczęło mi się robić bardzo słabo. Słyszałam tylko:
-Pogotowie?! Nasza koleżanka skaleczyła sie w palec, strasznie krwawi i mdleje, przyjeżdżajcie szybko!
Więcej nic nie pamiętam. Ocknęłam się w karetce i ujrzałam siedzącą obok mnie Tessę , a tuż nade mną stał seksowny chłopak (napewno ratownik). Popatrzyłam na plakietkę, którą miał przypiętą do kurtki i pisało na niej...








No to jest pierwszy rozdział. Mamy nadzieję że chociaż trochę się wam podobał, piszcie w komentarzach co sądzicie (za ewentualne błędy przepraszam) :**  Strasznie krótki, ale pozostałe będą dłuższe. Całuski !:**

poniedziałek, 3 lutego 2014

Bohaterowie

Emma Wingston (18l)


Jest osobą szaloną, wszędzie jej pełno przeprowadziła sie do Londynu uciekając przed swoim ojcem..akoholikiem. Ma nadzieję ze w nowym mieście odnajdzie miłość swojego życia. Wyleciała ze szkoły za pobicie koleżanki, nie ma zamiaru kontynuować dalszej nauki. Pracuje dorywczo w restauracji.





Sara Kwiatkowska (19 l)



Jest dziewczyną spokojną, ale potrafi pokazac pazurki. Do Londynu przyjechała wspólnie z rodzicami w wieku trzynastu lat. Jej tata jest biznesmenem a mama striptizerką, ale Sara nie lubi chwalić sie pracą swoich wychowanków. Pracuje w firmie taty.





Tessa Colin (19l)



Osoba, której uśmiech nigdy nie schodzi z twarzy. Kocha podróżować, chociaż nigdy nie przekroczyła granic Wielkiej Brytani. Już szesnaście lat męczy się ze swoim młodszym bratem. Pracuje od 2 lat w salonie fryzjerskim.





Diana Samuels (18l)


Wielka imprezowiczka, która potrafi wszystkich rozbawić swoimi kocimi ruchami.Od piętnastego roku życia regularnie zmienia kolor swoich włosów. Uczęszcza do szkoły policyjnej.






Eleanor Calder (23l)



Chociaż nie wygląda na buntowniczkę ,to w rzeczywistości jest inaczej. Ma kochającego chłopaka -Louis'a Tomlinsona .Pracuje w zakładzie poprawczym.






Zayn Malik (21 l)



Wulgarny i nieopanowany chłopak, zdolny do wszystkiego . Jeżeli na kimś,lub na czyms mu zależy , potrafi się zmienić nie do poznania. A to wszystko przez jego byłą, która zdradziła go z jego ojcem. Pracuje w zakładzie samochodowym.





Liam Payne (25 l)



Uzależniony od sexu.Już wiel razy zapisywał się na terapię uzależnieniową, ale nie udało mu sie,ponieważ gdy chciał przestać , dostawał napadu agresji . Wielokrotnie karany za pobicipobicia.Najlepszy przyjaciel Zayna ( traktuje go jak brata). Chociaż na takiego nie wygląda ...jest ratownikiem medycznym.





Niall Horan (19l)



Uroczy chłopak, chcący w przyszłości mieć gromadkę dzieci, oraz kochającą żonę . Uwielbia tańczyć! Jest instruktorem tańca nowoczesnego.





Harry Styles (20l)




Uwielbia chodzić nago! Pochodzi z Los Angeles , przeprowadził się do Londynu,aby spełnić  swoje największe marzenie, związane piosenkarstwem i poznaniem drugiej połówki. Pracuje w piekarni.





Louis Tomlinson (25l)



Miły,pomocny, brzydzi się przemocą. Najbardziej na świecie kocha swoją dziewczynę- Eleanor Calder.Pracuje w muzeum jako przewodnik.





Daniel Colin (16l )



Młodszy brat Tessy ,bardzo lubi ją denerwować,chociaż tak naprawdę sztrasznie ją kocha.



Wstęp :)

Witamy was na naszym blogu o 1D ! Mamy nadzieję że wam sie spodoba i będziecie komentować(tylko szczerze). Rozdzialy będą dodawane kilka razy w tygodniu,zależy od szkoły :)


Miłego czytania! :**